O lekkim zabarwieniu erotyczno- muzycznym

Bo kiedy Ty…. 

„Jeżeli nie widzisz w moich oczach, jak bar­dzo pragnę Cię każdą częścią mo­jej duszy, znaczy, że nig­dy nie znałeś moich myśli i nie ro­zumiałeś, dlacze­go wciąż wy­ciągam dłoń w Twoim kierunku”

Wówczas ja… zamykam oczy, lekko zwilżając usta Twoim językiem raz po raz smakując Cię kawałek po kawałku. Poznaje zakamarki swojego ciepłego ciała, prowadzona Twoimi dłońmi. Centymetr po centymetrze, delikatnie bez pośpiechu. Tak daleko, a tak blisko, dotykasz, pragniesz, jesteś. Rozpływam się, chowam w Twoich ramionach, zamknięta przed światem zachłyśnięta powietrzem. Nie ma nic prócz Nas… nikogo prócz Ciebie, mnie… kiedy mocniej ściśniesz, weźmiesz , głębszy oddech, kiedy ja…

Czuję Cię, każdy napięty mięsień i widzę gdy mój błękit w Twoich oczach staje się coraz jaśniejszy, zachodzi po woli mgłą, wtedy Ty…

A moje ciało opada na biel pościeli i już nie mam własnej woli. Twoje dłonie, moje nadgarstki… Twoje usta, moja szyja, Twój oddech a mój cichy…

Próbuję złapać oddech. Moje dłonie, Twoje włosy, moje biodra ,Twoje dłonie. Kiedy ja…

Zaciskam w dłoniach prześcieradło, krople potu pojawiają się na Twoim, moim ciele, powietrze staje się gęstsze, oddycham krócej, wolniej, mocniej. Przecież My…

Nic , świat przestał istnieć, straciłam oddech… nie wiem gdzie jestem. Tylko Ty tulący mnie do siebie, Twój dotyk, zapach, smak, cały Ty… ze swoimi niebieskimi oczyma, łagodnym uśmiechem… całujący mnie w czoło, przykrywający drżącą mnie. Opiekuńczy, tylko mój.

Opublikowano Ty | Otagowano , , , , , , , , | 2 komentarzy

Kiedy kawa jest odpowiedzią, pytanie przestaje mieć znaczenie.

Wszyscy na pewno znamy pięć psychologicznych etapów reakcji na wiadomość o śmierci: zaprzeczenie, gniew, targowanie się, rozpacz, akceptacja. Zdałam sobie sprawę, że do szczęścia dochodzimy w czterech etapach. Aby czerpać jak najwięcej z każdego doświadczenia, musimy najpierw spodziewać się szczęścia, potem je smakować, następnie okazać i w końcu wspominać.

- G. Rubin

Jednym, chyba nawet dwunastym sekretem dojrzałości, jest spostrzeżenie, że – każdy w naszym życiu pojawia się po coś- Jest to o tyle zabawne, że kiedy nawiązuje bliższy kontakt z nowo poznaną osobą zastanawiam się, co ciekawego tym razem w moim życiu się przydarzy? Czego nowego się nauczę? Czy to jest kwestia karmy, że spotkałam właśnie tą a nie inną osobę? a jeśli tak , to po co? Często nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak mocno nowe znajomości wzbogacają nam życie.Doceniamy to z czasem… Z czasem, również staramy się zachować przeszłość, niestety nie jest to możliwe. Ponieważ czegokolwiek byśmy nie zrobili jej już nie ma , bo jak by nie było jest przeszłością. Aby tego uniknąć i nie stracić możliwości poznania kogoś naprawdę wartościowego, postanowiłam kierować się jedenastym przykazaniem- spędzaj miło czas. Tak o to wylądowałam wczoraj na kawie, z kimś z kim ostatnio bardzo lubię rozmawiać, chociaż by dlatego, że bardzo podoba mi się ton Jego głosu- A tak, zapomniałam dodać , że to facet- póki co, to nie ma jednak znaczenia. Spędziłam miłe dwie godzinki popijając kawę, ucząc się o rodzajach i ilości kieliszków – dacie wiarę?- słuchając , że lody są dobre na wszystko - w prost nie wierzę :P  . Dowiedziałam się również, że w Naszym Matrasie, można usiąść poczytać książki , nie kupując ich i popijać kawunie – podobno bardzo dobrą. Trzeba będzie to sprawdzić jesienią :) – umówiliśmy się również, na następny raz. Tyle , że musimy zgrać nasze wolne dni. Nie mniej tym razem ja -Porywam :)

Poznaliście ostatnio kogoś wartego zainteresowania? czego się nauczyliście?

Kawowego dnia Wam życzę :*

 

Opublikowano Odnajdź szczęście w małych rzeczach, W pogoni za szczęściem | Otagowano , , , , , , , , , | 2 komentarzy